Deo Optimo Maximo – trunki tworzone dla Boga, które przetrwały wieki
W świecie alkoholi istnieją trunki, które opowiadają historie starsze niż niejedno państwo. Stworzone przez zakonników, inspirowane duchowością i naturą, niosą głębię, symbolikę i smak, który przetrwał wieki. Poznaj trzy wyjątkowe alkohole z duszą: Bénédictine, Chartreuse i Dom Pérignon.
Bénédictine 0,7l
Likier oparty na recepturze mnicha Dom Vincelli z XVI wieku, łączący 27 ziół i przypraw. Na butelce dumnie widnieje DOM – Deo Optimo Maximo, czyli „Bogu Najlepszemu i Największemu”. Idealny jako digestif, z głęboką nutą ziołową i nutą historii.
Chartreuse Jaune 0,7l
Mnisi kartuscy opracowali tę recepturę na bazie 130 ziół i roślin, a jej skład znają tylko dwaj zakonicy. Chartreuse to nie tylko likier, to relikt alchemicznej tradycji i duchowego poszukiwania harmonii z naturą. Złocisty, łagodniejszy niż wersja zielona, ale równie bogaty.
Dom Pérignon Vintage 2015 (0,75l)
Choć to szampan, jego nazwa to hołd dla mnicha Dom Pierre’a Pérignona z opactwa Hautvillers. To on udoskonalał metodę produkcji win musujących. Dom Pérignon łączy luksus z monastycznym rodowodem – idealny wybór na medytacyjne celebracje.
FAQ – najczęstsze pytania o trunkach z klasztorną duszą
To łacińskie „Deo Optimo Maximo” – „Bogu Najlepszemu i Największemu”. To klasyczna zakonno-klasztorna dedykacja, często spotykana w dawnych rękopisach i na etykietach produktów zakonnych. Tak – w średniowieczu zakony były ośrodkami wiedzy, ziołolecznictwa i alchemii. To tam destylowano pierwsze eliksiry i lecznicze alkohole na bazie spirytusu i roślin. Oba są likierami ziołowymi o klasztornym rodowodzie. Mają skomplikowane receptury, wielowarstwowy smak i głębokie korzenie w duchowości i naturze. Są też używane jako digestify. Dom w tym przypadku to tytuł mnicha – Dom Pierre Pérignon. Choć szampan nie był produkowany jako element liturgii, jego historia wywodzi się z klasztoru i zakonnej pracy nad winem. Bo były centrami nauki i ziołolecznictwa. Alkohol był nośnikiem dla ekstraktów ziołowych (tzw. spiritus vini), a także elementem dochodów klasztoru. Robiono go z myślą o zdrowiu ciała i ducha. To dawny termin na alkohol etylowy, zwany też „duchem wina” – postrzegany nie tylko jako substancja, ale jako nośnik esencji roślin i narzędzie alchemii oraz symbol duchowego oczyszczenia. Chartreuse dla pasjonata ziół, Bénédictine dla miłośnika tradycji i smaków digestif, a Dom Pérignon dla celebracji z najwyższej półki – każdy z nich niesie coś głębszego niż tylko smak.Co oznacza skrót DOM na butelce Bénédictine?
Czy mnisi naprawdę tworzyli alkohole?
Co łączy Chartreuse i Bénédictine?
Czy Dom Pérignon to też trunek „dla Boga”?
Dlaczego klasztory produkowały alkohol?
Co to jest „spiritus vini”?
Jaki trunek z tej trójki wybrać na prezent z przesłaniem?